Timothy Cain, główny projektant oraz producent pierwszego Fallouta, znany jest dużej aktywności na platformie YouTube, gdzie dzieli się wspomnieniami ze swej wieloletniej kariery oraz komentuje bieżące wydarzenia w świecie gamingu. W jednym ze swoich najnowszych filmów odniósł się do kwestii wpływu internetu na gry wideo. Według Caina popularyzacja mediów społecznościowych odcisnęła piętno nie tylko na sposobie tworzenia gier, ale również na decyzjach zakupowych, co nie zawsze ma pozytywny wydźwięk.
Tim Cain: „Czasami widzę mnóstwo niemal identycznych komentarzy i uświadamiam sobie, że ci ludzie cytują jakiegoś influencera”
Jak wspomina Tim Cain, od wczesnych lat 80. do połowy lat 90. XX wieku na rynku gier wideo panowała wolna amerykanka. Podział gatunkowy był bardzo luźny, a w przypadku większości tytułów nikt nie zadawał sobie trudu, aby umieścić je w konkretnej szufladce. Gracze odkrywali nowe produkcje dzięki znajomym lub po prostu idąc do sklepu, gdyż w tradycyjnych mediach na próżno było szukać wzmianek o wciąż niszowej rozrywce.
Wszystko zaczęło się zmieniać wraz z popularyzacją internetu, a w szczególności wraz z pojawieniem się platformy YouTube.
Dzielenie się nagraniami z rozgrywki stało się łatwe, co sprawiło, że ludzie mogli po prostu obejrzeć fragment i zdecydować, czy chcą kupić tę grę. Albo jeżeli utknęli na jakimś etapie, to mogli zobaczyć, co trzeba zrobić. Trudne etapy i zagadki straciły na znaczeniu, ponieważ mogłeś po prostu wpisać „Fallout – jak zabić Mistrza?” i wszystko stawało się jasne.
Timothy Cain
Cain zauważa, że w następnej dekadzie tzw. let’s playe zaczęły być wypierane przez influencerów, którzy nie tyle skupiali się na zaprezentowaniu samej gry, ile na mówieniu odbiorcom, czy w ogóle powinni dany tytuł kupić.
Różnili się od dziennikarzy. Dziennikarze zwykle mówili coś w stylu „Spójrzcie na tę grę. Ma funkcje takie i takie, wspiera to i to, jest bardzo podobna do tej gry bla bla bla”. Na koniec pojawiało się podsumowanie: „Damy tej grze 8/10, ponieważ jest trochę zabugowana, ale generalnie nam się podobała”. Influencerzy z kolei mówili „Oto gra. Jest wspaniała. Wam też się spodoba”, po czym pokazywali najlepsze momenty.
Timothy Cain
Twórca Fallouta dodaje, że projektanci gier zaczęli wówczas kłaść nacisk na to, czy dany moment będzie dobrze wyglądał na filmie bądź transmisji na żywo.
To jeden z powodów, dla których efekty cząsteczkowe stały się tak popularne. Zwykły wybuch nikogo nie kręcił. Chciałeś stworzyć ogromną eksplozję, która będzie ładna i kolorowa. Miało to znaczenie szczególnie w kontekście filmów, ponieważ ludzie oglądali kanał, którego prowadzący mówił o grze, następnie oglądali nagranie i od razu nachodziła ich ochota na zagranie.
Timothy Cain
Według Caina zmiana trendów ma swój pozytywny aspekt, ponieważ obecnie bardzo łatwo jest znaleźć recenzenta o zbliżonym guście. Niemniej, w tym miejscu pojawia się kolejny problem. Wielu graczy nie oczekuje już rzetelnych recenzji – chcą usłyszeć od swojego internetowego twórcy, co mają sądzić na temat danej produkcji.
Styl recenzji przeszedł od „W tej grze jest mniej walki, ale więcej zagadek oraz NPC, z którymi możecie wchodzić w interakcję w porównaniu do innej gry” do „Ta gra jest głupia, akcja toczy się wolno i została zrobiona dla casuali. Lepiej ją pominąć”.
Coraz więcej ludzi wydaje się rezygnować z własnego osądu na rzecz przyjmowania opinii ludzi oglądanych w internecie. „Nie chcę o tym myśleć. Powiedz mi, co mam o tym myśleć”. Czasami na moim kanale widzę mnóstwo niemal identycznych komentarzy i uświadamiam sobie, że ci ludzie cytują jakiegoś influencera. Niekiedy chodzi o mema, ale zazwyczaj to powielona cudza opinia bez podania źródła. Czasami nie ma żadnego związku z komentowanym filmem i wówczas zastanawiam się, czy oni rozumieją, dlaczego ta osoba tak powiedziała?
Timothy Cain
- Sprawdź aktualne ceny Fallout w Instant Gaming Brak prowizji za płatność
- Sprawdź aktualne ceny Fallout w Eneba 3% taniej z kodem XGPPL skopiujPrzejdź do sklepu
- Sprawdź aktualne ceny Fallout w GAMIVO 10% taniej z kodem XGP6 skopiujPrzejdź do sklepu
Na koniec Cain zostawia nas z dwiema prognozami na przyszłość. W wariancie pesymistycznym gracze jeszcze mocniej zamkną się w ciasnych bańkach i będą rezygnować z produkcji, które nie przypadły do gustu ulubionemu youtuberowi. Z kolei scenariusz optymistyczny zakłada, że młode pokolenie zacznie mieć dość takiego podejścia i zacznie na własną rękę odkrywać świat gamingu. Jakie jest wasze zdanie? Dajcie znać w komentarzach!
Źródło: Wccftech








Dyskusja na temat wpisu
Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.