Historia marki Gra o tron. Od książek, po seriale i gry wideo

Gra o tron

Brutalne zabójstwa, widowiskowe potyczki, seks, smoki i niecne intrygi — za te elementy ludzie pokochali sagę fantasy autorstwa George’a R.R. Martina oraz serial HBO na jej podstawie. W tym artykule opisujemy drogę powstawania tego fenomenu popkultury i przybliżamy, jak kształtowała się historia marki Gra o tron — od książek, przez seriale, po gry komputerowe.

Historia marki Gra o tron

Gra o tron
Gra o tron

„Gra o tron” dała się poznać szerokiej publiczności za sprawą bijącego rekordy popularności serialu, który nadawano w latach 2011-2019 na HBO. Historia okazała się na tyle dużym hitem, że widzowie szybko zaczęli sięgać po książkowe pierwowzory George’a R.R. Martina, które prędko wskoczyły na listy bestellerów. Producenci gier również postanowili uszczknąć z tego tortu coś dla siebie i dostarczyli w międzyczasie trzy pełnoprawne produkcje na komputery i konsole. Bez przedłużania, przybliżmy sobie, jak kształtowała się historia marki Gra o tron, nie zapominając przy tym o najnowszym serialowym prequelu, czyli Rodzie smoka.

Gra o tron — książki

Saga "Pieśń lodu i ognia" George'a R.R. Martina
Saga „Pieśń lodu i ognia” George’a R.R. Martina

Przedstawiona historia dzieje się w siedmiu królestwach, zlokalizowanych na fikcyjnym kontynencie Westeros. Książę Viserys i jego młodsza siostra Daenerys są ostatnimi przedstawicielami rodu Targaryenów, który niegdyś obalił smoki i zjednoczył królestwa, a później został brutalnie wybity przez siły dowodzone przez młodego Roberta Baratheona.

Rodzeństwo przebywa na wygnaniu na kontynencie Essos, ale oboje marzą o odzyskaniu tronu. Nie są jednak jedyni, ponieważ walkę o władzę toczą również inne rody, m.in. Starków, Lannisterów, Greyjoyów czy Tyrellów. Powieści pisane przez Martina są wielowątkowe i każdy tom przedstawia wydarzenia z punktu widzenia konkretnych bohaterów.

George R.R. Martin
George R.R. Martin (w środku) podczas Hugo Award Ceremony w Helsinkach. Źródło: Wikipedia.org

Dla porządku trzeba wspomnieć, że serial „Gra o tron” wziął swój tytuł od pierwszego tomu sagi „Pieśń lodu i ognia”, choć czerpie fabułę także z pozostałych książek. W skład całej książkowej sagi wchodzą następujące tytuły:

  1. „Gra o tron” (wydany w 1996)
  2. „Starcie królów” (wydany w 1998)
  3. „Nawałnica mieczy. Stal i śnieg” (wydany w 2000)
  4. „Nawałnica mieczy. Krew i złoto” (wydany w 2000)
  5. „Uczta dla wron. Cienie śmierci” (wydany w 2005)
  6. „Uczta dla wron. Sieć spisków” (wydany w 2005)
  7. „Taniec ze smokami. Część I” (wydany w 2011)
  8. „Taniec ze smokami. Część II” (wydany w 2011)

Historia marki Gra o tron rozpoczęła się w 1991 roku, kiedy George R.R. Martin rozpoczynał pisanie pierwszej powieści. Wtedy nie wiedział jeszcze, że wykreowane przez niego dzieło z czasem przeobrazi się w potężne uniwersum, w którym historia będzie opowiadana na tysiącach stron kilku książek. W rozmowie z Guardianem sam przyznał, że początkowo myślał o „Grze o tron” jako krótkim opowiadaniu — z czasem jednak zaczął „badać” wykreowane przez siebie rody, aż historia zaczęła się układać w większą całość.

Gra o tron
Gra o tron

Warto wspomnieć, że epopeja Martina nie jest jeszcze kompletna, bo w przygotowaniu są kolejne dwa tomy: „Wichry zimy” oraz „Sen o wiośnie”. Oba tytuły rozpalają wyobraźnię fanów, szczególnie że proces twórczy pisarza trwa już naprawdę długo, a twórcy serialu HBO, nie czekając na finał książkowej sagi, postanowili napisać swoje własne zakończenie historii.

Gra o tron — seriale

Dziś możemy z całą pewnością stwierdzić, że ekranizacje powieści R.R. Martina stały się częścią kanonu serialowej, ale też filmowej fantastyki. Początki jednak nie były łatwe, a recenzje widzów i krytyków — nie zawsze przychylne. Przyjrzyjmy się kolejom losu serialu „Gra o tron”, jak również nakręconego później prequela, czyli „Rodu smoka”.

1. Gra o tron

Gra o tron
Gra o tron

Po zakończeniu produkcji hitowego serialu HBO, jakim była „Rodzina Soprano”, stacja potrzebowała kolejnej silnej marki, która przyciągnie widzów przed telewizory. Wtedy pojawił się duet scenarzystów pod postacią Davida Benioffa i D.B. Weissa, którzy zaproponowali producentom zekranizowanie „Pieśni lodu i ognia” R.R. Martina.

Początkowo decydenci nie byli przekonani, mając w pamięci kosztowny w produkcji serial „Rzym”, który szybko został skasowany. Panowie Benioff i Weiss musieli więc nagiąć lekko prawdę i zapewnili producentów, że opowieść nie będzie wymagała wielkiego budżetu, bo całość koncentruje się na relacjach bohaterów i nie przewiduje wielu scen bitewnych. Nie wyminęli się mocno z prawdą, bo faktycznie tak wyglądał pierwszy tom sagi, ale kolejne odsłony miały już większy rozmach. Duet scenarzystów wykazał się jednak sporą intuicją:

„Wiedzieliśmy, że większość ludzi podejmujących decyzje nie przeczyta czterech tysięcy stron książek Martina i nie dostanie się do większych smoków i głównych bitew.”

– zdradził po latach D.B. Weiss na łamach Independent.co.uk

Serial otrzymał zielone światło i pierwsze prace ruszyły w styczniu 2007 roku. Dwa lata później nakręcono zdjęcia do odcinka pilotażowego, który po zmontowaniu i postprodukcji okazał się… totalną katastrofą. Wyświetlany przed zamkniętą publicznością pierwszy odcinek „Gry o tron” kompletnie zdezorientował widzów — okazało się, że Benioff i Weiss nie mieli wielkiego doświadczenia w pisaniu dla telewizji, więc rozdziały z powieści, jak i sam sposób narracji, przenieśli na ekran zbyt dosłownie. Historia była przez to niezrozumiała, trudno było się połapać w rodzinnych konotacjach między członkami poszczególnych rodów, a całość wydawała się nudna i przegadana.

Gra o tron
Gra o tron

Po tej dotkliwej lekcji zapadła decyzja, by całkowicie przerobić odcinek pilotażowy, pisząc i dokręcając wiele scen na nowo. Właściwa premiera serialu odbyła się 17 kwietnia 2011 roku i tym razem już nikt nie mówił o katastrofie. Serial został przyjęty entuzjastycznie, zbierając pochwały za dobrze napisane postacie i ciekawie zawiązujące się intrygi. W oczach publiczności największą gwiazdą produkcji HBO był Sean Bean, a grany przez niego Lord Ned Stark wydawał się głównym bohaterem opowieści. Pod koniec pierwszego sezonu twórcy postanowili jednak zagrać publiczności na nosie i przełamać tę konwencję w całkowicie nieprzewidywalny sposób, co było szokiem dla ówczesnych widzów. Dopiero finał pierwszego sezonu sprawił, że „Gra o tron” stała się kolejną wielką rzeczą.

Zwiastun serialu Gra o tron

W sumie produkcja HBO doczekała się ośmiu sezonów, a każdy kolejny stawał się coraz bardziej spektakularny — nie tylko ze względu na rosnący budżet, ale także wielkie bitwy opisywane w kolejnych książkach R.R. Martina. Tempo prac nad serialem było jednak dużo szybsze niż pióro amerykańskiego powieściopisarza, który w tamtym czasie był jeszcze daleki od ukończenia sagi „Pieśni lodu i ognia”. Dlatego siódmy, a przede wszystkim ósmy sezon serialu, bazuje na oryginalnych pomysłach scenarzystów, a nie wątkach z powieści Martina. Efekt okazał się rozczarowujący szczególnie w finałowej serii — widzowie zarzucali twórcom, że przedłożyli widowiskowe bitwy ponad losy bohaterów, a decyzje podejmowane przez niektóre postacie przeczyły ich wcześniejszym poczynaniom.

Ostatni sezon „Gry o tron” został uznany za nieudane zwieńczenie całej serii. Na stronie RottenTomatoes.com — najpopularniejszym serwisie agregującym recenzje filmów i seriali — sezon ósmy otrzymał od krytyków zaledwie 55 proc. pochlebnych opinii, a widzowie byli jeszcze brutalniejsi, przyznając finałowi GoT zaledwie 30 proc. pozytywnych ocen.

2. Ród smoka

Ród smoka
Ród Smoka

Trzy lata po finałowym odcinku „Gry o tron” na antenie HBO zadebiutował kolejny serial na bazie uniwersum R.R. Martina – „Ród smoka”, który opowiada o wydarzeniach znanych sprzed wspomnianego serialu.

Mieszany odbiór ostatniego sezonu „Gry o tron” nie zniechęcił decydentów z amerykańskiej stacji telewizyjnej, aby jeszcze raz zanurzyć się w świecie George’a Martina i sfinansować kolejną produkcję osadzoną w wykreowanym przez niego uniwersum. Tym razem na warsztat wzięto powieść „Ogień i krew”, którą pisarz ukończył w 2018 roku. David Benioff i D.B. Weiss tym razem nie zostali zaangażowani przy produkcji serialu, natomiast w charakterze showrunnera powrócił Miguel Sapochnik, który nakręcił część odcinków „Gry o tron” w latach 2015-2019. Z kolei George R.R. Martin objął funkcję producenta wykonawczego.

Ród smoka
Ród smoka

Akcja „Rodu smoka” dzieje się 200 lat przed wydarzeniami z „Gry o tron” i opowiada historię rodu Targaryenów, zanim dokonała się rebelia Roberta Baratheona, która pozbawiła rządów ostatniego króla z rodu smoków. Po śmierci króla Viserysa I rozpoczyna się walka o królewską koronę pomiędzy jego córką Rhaenyrą, która jeszcze przez ojca została namaszczona na jego następczynię, oraz synem z drugiego małżeństwa — Aegonem, który zyskuje poparcie wdowy i drugiej żony króla, Alicenty Targaryen. Zagmatwane więzy rodzinne to charakterystyczny element powieści Martina, dlatego dla własnego komfortu warto przeanalizować dokładnie drzewo genealogiczne rodu Targaryenów – przed obejrzeniem serialu albo nawet w jego trakcie.

Zwiastun Rodu smoka

W dalszej części opowieści, konflikt o władzę w Westeros zaognia się i doprowadza do wybuchu wojny domowej, nazywanej „Tańcem Smoków”. George R.R. Martin nigdy nie krył, że inspiracją dla jego powieści są prawdziwe wydarzenia historyczne. Przykładowo „Gra o tron” czerpała inspiracje z tzw. „Wojny dwóch róż”, która miała miejsce w XV-wiecznej Anglii, zaś „Ród smoka” ma być inspirowany okresem w średniowiecznej Anglii, który nazywano „Anarchią”.

W momencie premiery „Rodu smoka” odbiór był w większości pozytywny — serial uzbierał ok. 85 proc. pozytywnych recenzji w serwisie RottenTomatoes.com zarówno ze strony krytyków, jak i widzów. Pierwszy odcinek obejrzała rekordowa liczba 20 mln osób, więc HBO nie wstrzymywało się długo z podjęciem decyzji o zamówieniu drugiego sezonu.

Gra o tron — gry

Game of Thrones: A Telltale Games Series
Game of Thrones: A Telltale Games Series

Historia marki Gra o tron opiewa także w dzieła interaktywne. Jak przystało na popkulturowy fenomen, książki R.R. Martina po sukcesie serialu doczekały się również gier komputerowych. Konkretnie powstały trzy produkcje na podstawie „Gry o tron”:

  1. Gra o tron: Początek (2011)
  2. Gra o tron (2012)
  3. Game of Thrones: A Telltale Games Series (2014)

Każda z nich różni się rozgrywką i stylem, ale z góry trzeba powiedzieć, że żadna z wymienionych pozycji nie podbiła świata gier spod znaku szeroko rozumianej fantastyki. Mimo to, fani marki nie byli rozczarowani i potrafili znaleźć w każdym z tytułów pozytywne aspekty. Przyjrzyjmy się poszczególnym grom w porządku chronologicznym.

1. Gra o tron: Początek

Gra o tron: Początek
Gra o tron: Początek

Pierwsza gra zadebiutowała w tym samym roku co serial HBO i jest przedstawicielem gatunku RTS. Akcja dzieje się na przestrzeni tysiąca lat historii zawartej w książkowej sadze. Tocząc bitwy między zwaśnionymi rodami, możemy uciekać się do siły albo podstępu. Niestety to, co na papierze wygląda dobrze, nieszczególnie sprawdza się w praktyce. Mechanika rozgrywki pozostawia sporo do życzenia, a dodatkowym ciosem jest fakt, że ta produkcja nie ma aż tak wiele wspólnego z książkami R.R. Martina, jak twórcy zapewniają.

Zwiastun Gra o tron: Początek
  • Dostępne na: PC
  • Ocena graczy na Metacritc: 4,1/10
  • Polska wersja językowa: tak (napisy)

2. Gra o tron

Gra o tron – gra wideo
Gra o tron

W tym trzecioosobowym RPG przenosimy się do świata znanego z „Pieśni lodu i ognia”, ale całość opowiada indywidualną historię zupełnie nowych bohaterów, których próżno szukać w literackim pierwowzorze. Rozgrywka jest typowa dla tego gatunku, czyli na początku tworzymy postać, nadajemy jej klasę, a w trakcie rozgrywki toczymy bitwy z kolejnymi wrogami i zbieramy punkty doświadczenia. Gra francuskiego studia Cyanide nie jest wolna od błędów, nie wnosi też niczego nowego do gatunku, ale fani uniwersum R.R. Martina docenili ją za dobre oddanie klimatu książek i serialu.

Zwiastun Gra o tron (gra wideo)
  • Dostępne na: PC, PS3, Xbox 360, Xbox One, Xbox Series X|S
  • Ocena graczy na Metacritc: 6,5/10
  • Polska wersja językowa: tak (napisy)

3. Game of Thrones: A Telltale Games Series

Game of Thrones: A Telltale Games Series
Game of Thrones: A Telltale Games Series

Telltale Games to studio deweloperskie, które działało w latach 2004-2018, a jego cechą charakterystyczną było wydawanie gier podzielonych na epizody, opartych na znanych licencjach. Jedną z takich gier było 6-odcinkowe Game of Thrones: A Telltale Games Series. Akcja toczy się pomiędzy trzecim a piątym sezonem serialu, skupiając się na zupełnie nowych postaciach. Odbiór tej produkcji był całkiem pozytywny, szczególnie ze względu na dobre oddanie klimatu telewizyjnego hitu. Zdania na temat jakości scenariusza były już bardziej podzielone.

Zwiastun Game of Thrones: A Telltale Game Series
  • Dostępne na: PC, PS3, PS4, Xbox 360, Xbox One, Xbox Series X|S
  • Ocena graczy na Metacritc: 6,5/10
  • Polska wersja językowa: nie

Wspomniana trójka to jednocześnie wszystkie najważniejsze gry w historii marki Gra o tron. Być może niebawem doczekamy się kolejnych produkcji, które będą oparte na serialowym „Rodzie smoka” albo książkowym „Ogniu i krwi”.

Historia marki Gra o tron — podsumowanie

Na tym kończymy nasz artykuł, choć nie są to wszystkie produkty popkultury oparte na dziele George’a R.R. Martina. Wystarczy wspomnieć, że „Gra o tron” doczekała się także swoich komiksów, gier planszowych, a nawet animowanego filmu.

Przeczytaj też: Najlepsze gry na telefon

Możemy się spodziewać, że „Ród smoka” nie pozostanie w tyle i również dostarczy nam wielu pobocznych produkcji — być może także gier wideo. Będzie to dobrą okazją do zabicia czasu w oczekiwaniu na kolejne dzieła literackie amerykańskiego pisarza. A Wy lubicie omawianą markę, czy GoT to jednak nie rozrywka dla Was? Dajcie znać w komentarzach poniżej!

Niektóre odnośniki w niniejszej publikacji to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz rozwój portalu.

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Okazja ograniczona czasowo!
Z