Hideki Kamiya, czyli reżyser takich hitów jak Resident Evil 2, czy Devil May Cry, wypowiedział się na temat leakerów na swoim profilu w serwisie X. Nie przebierał przy tym w słowach i wspomniał o klątwie oraz tysiącach śmierci.
Japoński reżyser wypowiedział się ostro o leakerach

Reakcja reżysera wynika z ostatnich przecieków dotyczących nadchodzącego Resident Evil Requiem. Premiera tytułu ma nastąpić dopiero 27 lutego, czyli za kilka dni, jednak w sieci pojawiło się już mnóstwo spojlerów dotyczących fabuły. W tej sprawie zainterweniował sam Capcom, publikując oświadczenie zakazujące publikacji materiałów z owej gry przed premierą oraz zalecił graczom ostrożność, by nie zepsuć sobie zabawy.
Pamiętam, że fabuła Resident Evil 2 również została ujawniona przed premierą przez jakiś ilustrowany magazyn…
Dla własnej egoistycznej satysfakcji podeptaliście uczucia użytkowników, którzy czekali na grę, a także uczucia twórców, którzy włożyli w jej stworzenie cały swój wysiłek. To nikczemny czyn, który niszczy szczęście wszystkich i zasługuje na dziesięć tysięcy śmierci… Obyście byli przeklęci i nigdy więcej nie mogli grać w gry…Emocjonalny wpis Hideki Kamiya na X
Na usprawiedliwienie można tylko dodać, że „dziesięć tysięcy śmierci” nie są w tym przypadku dosłowne. To idiom z języka japońskiego, używany w przypadku popełnienia niewybaczalnego czynu lub błędu. Nie zmienia to faktu, że rzucanie klątw w branży gier jest rzadkością i Hideki mógł wypowiedzieć się w tej kwestii nieco łagodniej. Obecnie piastuje stanowisko szefa studia Clovers i ponoć w kontaktach osobistych nie jest tak surowy.
- Sprawdź aktualne ceny Resident Evil Requiem w Instant Gaming Brak prowizji za płatność
- Sprawdź aktualne ceny Resident Evil Requiem w Eneba 3% taniej z kodem XGPPL skopiujPrzejdź do sklepu
- Sprawdź aktualne ceny Resident Evil Requiem w GAMIVO 10% taniej z kodem XGP6 skopiujPrzejdź do sklepu
A co Wy sądzicie o reakacji Hideki Kamiya? Dajcie znać w komentarzach!
Źródło: X








Dyskusja na temat wpisu
Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.