Decyzja Sony o zakończeniu produkcji fizycznych wydań gier od 2028 roku wywołała ogromne poruszenie wśród graczy. W sieci pojawiły się petycje, nawoływania do rezygnacji z PlayStation Plus oraz szeroka krytyka nowej strategii firmy. Zdaniem analityków branżowych jest jednak mało prawdopodobne, aby presja społeczności skłoniła Sony do zmiany planów.
Skala protestów podobno nie wpłynie na strategię Sony
Dr. Serkan Toto, dyrektor generalny Kantan Games uważa, że nawet jeśli część graczy zdecyduje się zrezygnować z PlayStation Plus lub głośno protestować przeciwko decyzji Sony, będzie to jedynie „kropla w morzu” z perspektywy całego biznesu PlayStation. Toto zwraca uwagę, że decyzja o przejściu na pełną dystrybucję cyfrową nie została podjęta pod wpływem chwilowych trendów. Jego zdaniem Sony od lat obserwuje zmieniające się zachowania konsumentów, a dominacja sprzedaży cyfrowej sprawiła, że odejście od płyt było jedynie kwestią czasu.
Analityk przyznaje, że część najbardziej zaangażowanych fanów może poczuć się rozczarowana i zrezygnować z usług Sony. Nie spodziewa się jednak, by miało to przełożyć się na wyniki finansowe firmy lub skłoniło ją do wycofania się z ogłoszonej strategii. Jego zdaniem decyzja została poprzedzona szczegółowymi analizami i wpisuje się w długoterminowy kierunek rozwoju PlayStation.
- Sprawdź aktualne ceny Saros w Instant Gaming Brak prowizji za płatność
- Sprawdź aktualne ceny Saros w Eneba 3% taniej z kodem XGPPL skopiujPrzejdź do sklepu
- Sprawdź aktualne ceny Saros w GAMIVO 10% taniej z kodem XGP6 skopiujPrzejdź do sklepu
Choć protest przeciwko końcowi fizycznych wydań stale rośnie, albowiem petycja “Don’t Kill the Disc” zgromadziła już ponad 170 tys. podpisów, to eksperci są zgodni, że szanse na zmianę stanowiska Sony są niewielkie. Wszystko wskazuje na to, że od stycznia 2028 roku nowe gry first-party na PlayStation będą ukazywać się wyłącznie w wersji cyfrowej.
Źródło: GamingBolt








Dyskusja na temat wpisu
Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.