Xbox dopłaca do każdej sprzedanej konsoli. Na trwający kryzys nie pomoże nawet podwyżka cen

Nowe Xbox Series X S

Rok 2026 zapisze się w historii jako jeden z najgorszych okresów na zakup gamingowego sprzętu. Szalejący kryzys na rynku pamięci DRAM oraz NAND zmusił producentów konsol do zaktualizowania swoich cenników. Za sobą mamy już podwyżki cen wszystkich wariantów PlayStation 5, Steam Decków oraz zapowiedź identycznego ruchu w przypadku Xboxów. Okazuje się jednak, że to wciąż za mało, aby pokryć koszt produkcji konsol Microsoftu. Amerykański gigant wciąż będzie dopłacał do każdego sprzedanego egzemplarza.

Microsoft nie zarabia ani grosza na Xbox Series S/X. Koszt produkcji jest wyższy od sklepowej ceny konsol

Xbox logo
Xbox

W ubiegłym miesiącu dyrektorka generalna marki XBOX, Asha Sharma, przybliżyła nam sytuację na rynku komponentów. Ze słów Sharmy wynika, że w lutym 2026 roku Microsoft musiał płacić dwukrotnie więcej za pamięć RAM oraz nośniki SSD niezbędne do wyprodukowania konsol. Do czerwca kwota uległa kolejnemu podwojeniu, bez szans na poprawę w nieodległej przyszłości. Według prognoz, komponenty w 2027 roku mają być ponad 5-krotnie droższe w porównaniu z cenami z 2025 roku.

■■■■■ ■■■■■■■■■■■■■■■■■

Jak informuje Jez Corden z portalu Windows Central, aktualnie Microsoft traci około 150 USD na każdej sprzedanej konsoli Xbox Series S lub Xbox Series X. Co więcej, zapowiedziana na sierpień podwyżka cen nie uratuje sytuacji, a jedynie sprawi, że wspomniana strata będzie mniejsza.

Pod znakiem zapytania stawia to sens zrobienia z następnego Xboxa całkowicie otwartej platformy, zdolnej do uruchamiania gier również spoza sklepu Microsoftu. Producent zapewne chciałby odzyskać pieniądze stracone na hardware poprzez zarabianie na grach oraz usługach i właśnie tu pojawia się problem.

Jez Corden miał okazję zapoznać się z wewnętrznymi dokumentami firmy Xbox na temat preferencji właścicieli ASUS ROG Xbox Ally. Aż 75% posiadaczy przenośnej konsoli zdecydowało się na wykupienie usługi Game Pass, ale pozostali dzielą się na dwa obozy:

  1. Graczy, którzy oprócz Xbox Ally posiadają też stacjonarną konsolę Xbox
  2. Graczy, którzy posiadają tylko Xbox Ally

Około 25% osób z pierwszej grupy kupuje nowe tytuły bezpośrednio w sklepie Microsoftu, ale w grupie drugiej takie osoby stanowią zaledwie 2% ogółu. Pokazuje to, jak trudno jest przekonać klientów do pozostania wewnątrz ekosystemu Xboxa, gdy dostępne są alternatywne platformy, takie jak Steam.

W następnej generacji może zatem dojść do sytuacji, w której Microsoft wciąż będzie dopłacał do swojej konsoli, a jednocześnie nie zarobi wiele na sprzedawaniu gier. Ciężko więc oczekiwać, by kierownictwo spółki świadomie zdecydowało się na taki model biznesowy.

Źródło: Windows Central

O autorze
Kacper Szymanik
Redaktor działów Newsy & Promocje

Z grami wideo zaznajomiony od dziecka. Pierwsze kroki stawiał w Heroes of Might and Magic III, Twierdzy Krzyżowiec oraz Gothic. W głównej mierze gracz pecetowy, który mógłby co tydzień zmieniać podzespoły w swoim komputerze. Zobacz więcej...

Niektóre odnośniki w powyższej publikacji to linki afiliacyjne. Jeżeli klikniesz taki link i dokonasz zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, a Ty nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów. | Etyka redakcyjna

Zastanawiasz się nad zakupem subskrypcji Xbox Game Pass Ultimate? Skorzystaj z naszych poradników i oszczędź nawet 80% ceny!

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Ładowanie kolejnych wpisów...
Nie przepłacaj!
Zgłaszanie błędu

Błędy zdarzają sie każdemu, nawet nam. Jeżeli uważasz, że w niniejszej publikacji coś się nie zgadza, to poinformuj nas o tym korzystając z formularza poniżej. Autor tekstu otrzyma Twoje zgłoszenie, dzięki czemu będzie mógł go poprawić, jeśli zajdzie taka potrzeba.