NVIDIA GeForce NOW zawstydza konkurencję. Wystarczyły 4 lata, by granie w chmurze zmieniło się nie do poznania

NVIDIA GeForce NOW

Nie da się ukryć, że w ostatnich latach niewiele „innowacji” wywołało wśród graczy tak wiele skrajnych emocji, jak usługi grania w chmurze. Jedni upatrywali w nich kroku ku obaleniu stacjonarnych sprzętów do cyfrowej rozrywki, drudzy przeciwnie, z góry skazali pomysł na porażkę. Jak to ze skrajnościami bywa, myliły się obie strony.

Choć początki były dość wyboiste i nie wszystkie platformy przetrwały tę próbę czasu, to obecnie możemy śmiało mówić o prężnym rozwoju streamowania gier. Jednym z prekursorów całej koncepcji jest firma NVIDIA i jej usługa umożliwiająca zdalną zabawę – GeForce NOW.

Jakie zmiany i funkcje pojawiły się na platformie „Zielonych” od momentu jej komercyjnego startu w 2020 roku? Czy chmurowa usługa NVIDIA pozwala na komfortową zabawę, w tym w największych sieciowych hitach? Zapraszam do lektury mojego artykułu, w którym odpowiem na te i kilka innych pytań.

NVIDIA GeForce NOW — trudne dobrego początki

NVIDIA GeForce NOW
Aplikacja GFN została przygotowana z dużą pieczołowitością.

Choć obecnie wielu graczy przynajmniej kojarzy gamingową usługę giganta z Santa Clara, to nie zawsze funkcjonowała ona w znany nam dziś sposób. Za podwaliny położone pod GeForce NOW należy uznać powstałą jeszcze w pierwszej połowie poprzedniej dekady platformę NVIDIA GRID, która była ściśle związana z urządzeniem streamującym NVIDIA SHIELD.

Po latach stopniowego „wykluwania się” usługa GeForce NOW oficjalnie wystartowała w pełnej wersji 4 lutego 2020 roku. Platforma zyskała obsługę dodatkowych sprzętów, w tym komputerów PC, Mac oraz urządzeń mobilnych opartych na Androidzie. Nieco później nadeszło również wsparcie dla iOS, a także wybranych Smart TV Samsunga, Sony i LG.

Nowością była także zmiana podejścia do biblioteki gier — zamiast udostępniać użytkownikom zestaw tytułów w ramach abonamentu, NVIDIA umożliwiła nam korzystanie z popularnych platform cyfrowej dystrybucji. Dzięki temu nie ma mowy o utracie naszych zakupów czy stanów zapisu w razie rezygnacji z abonamentu „Zielonych”.

NVIDIA GeForce NOW
GFN łączy się z zewnętrznym serwerem i to na nim uruchamia gry bez konieczności ich instalacji po naszej stronie.

Co istotne: zmiana modelu pozwoliła graczom uruchamiać już posiadane produkcje. Filozofia „zabierz swoje gry ze sobą” obowiązuje zresztą w GFN do dziś.

Gracze zyskiwali dostęp do platformy na podstawie dwóch planów: Darmowego i płatnej subskrypcji Founders. NVIDIA nie zapomniała o użytkownikach, którzy zdecydowali się na finansowe wspieranie usługi i czerpią oni z tego korzyści do dziś dzięki programowi „Founders for life”.

Nie ukrywajmy — początki działania streamingu „Zielonych” były jednak dość burzliwe, a przyczynił się do tego chociażby „exodus” kilku dużych wydawców. Choć ogólny entuzjazm graczy do zabawy w chmurze osłabł, NVIDIA zakasała rękawy i dalej rozwijała swoją usługę.

NVIDIA GeForce NOW — ponad 1900 gier, potężne maszyny, nowe abonamenty i serwer w Warszawie

NVIDIA GeForce NOW
Na liczniku gier ponad 1900 tytułów i wartość ta wciąż rośnie.

Inwestycje w infrastrukturę, uelastycznienie modelu subskrypcji, a przede wszystkim udostępnienie graczom prawdziwych potworów wydajności sprawiło, że GeForce NOW zdecydowanie zyskało na atrakcyjności. Coraz ambitniejsze plany „Zielonych” zaowocowały szeroką współpracą z wydawcami i „cyfrowymi sklepami”, a stale rosnąca biblioteka gier przekracza obecnie 1900 pozycji.

Chmura giganta z Santa Clara umożliwia granie w tytuły dostępne na najpopularniejszych platformach. Dzięki GFN możemy bawić się w produkcjach obecnych między innymi na:

  • Steam
  • Microsoft Store
  • Microsoft PC Game Pass
  • Battle.net
  • Epic Games Store
  • Ubisoft Connect
  • EA App
  • GOG
Age of Empires IV Anniversary Edition
Rundka w AoE IV na biurowym laptopie to kusząca propozycja.

Mówimy tu także o dużych wydawcach, takich jak Epic Games, Xbox Game Studios, Ubisoft, EA czy Square Enix, jak również powracających gigantach pokroju Bethesdy, Capcom oraz Activision Blizzard. Wśród wspieranych produkcji znajdziemy zatem mnóstwo hitów, zarówno tych starszych, jak i całkiem nowych z premierami włącznie.

By wymienić choć kilka dużych tytułów, wspomnę o dość świeżych Diablo IV, Baldur’s Gate 3 i Alan Wake 2, a nawet jeszcze gorącym Dragon’s Dogma 2. Wszystko to dostępne od ręki bez konieczności pobierania plików gry czy aktualizacji.

NVIDIA GeForce NOW
W aplikacji GFN znajdziemy też opisy dostępnych gier, a platforma „Zielonych” pozwala w łatwy sposób przejść do strony sklepu celem zakupu danej produkcji.

Co bardzo ważne: lista dostępnych tytułów systematycznie rośnie, chociażby w ramach programu „Czwartki z GeForce NOW”. Sam model subskrypcji też zresztą stale się rozwija. Obecnie użytkownicy mogą korzystać z usługi w jednym z trzech planów: Darmowym, Priority i Ultimate.

NVIDIA GeForce NOW
Opisy poszczególnych planów na stronie są dość lakoniczne – zalet jest więcej.

Wersja bezpłatna pozwala nam bawić się na podstawowych komputerach w jakości obrazu sięgającej 1080p przy 60 klatkach na sekundę, a każda sesja może trwać maksymalnie godzinę (dzienna liczba sesji jest nieograniczona). Jeśli chodzi o dźwięk, to dostajemy audio w dwukanałowym stereo.

Drugą opcją jest subskrypcja Priority — nadal strumieniujemy obraz 1080p @ 60 FPS, ale zyskujemy dostęp do peceta, którego GPU dorównuje możliwościami RTX-om 2080 czy 3060. Fani dźwięku przestrzennego z pewnością docenią odblokowanie konfiguracji 5.1, do tego możemy liczyć na dużo szybsze rozpoczęcie rozgrywki oraz maksymalny czas każdej sesji wynoszący 6 godzin.

Perłą w koronie chmurowej usługi „Zielonych” jest plan Ultimate, który również został udoskonalony. W miejsce potężnych serwerów z kartami RTX 3080 na pokładzie użytkownicy dostali do dyspozycji prawdziwe potwory wydajności z układami NVIDIA GeForce RTX 4080.

Architektura Ada Lovelace pozwala w pełni wykorzystać potencjał techniki DLSS 3.0, w tym Generowania Klatek z jednocześnie aktywnym NVIDIA Reflex. Najlepsza wersja subskrypcji giganta z Santa Clara oferuje jednak zdecydowanie więcej, chociażby:

  • maksymalną rozdzielczość do 4K, z formatami ultrapanoramicznymi włącznie;
  • ekskluzywny dostęp do serwerów RTX 4080;
  • zapisywanie ustawień graficznych w grze;
  • zmianę liczby klatek na sekundę (nawet do 120 FPS przy 4K oraz 240 FPS przy Full HD lub 1920 × 1200 px);
  • obsługę NVIDIA Reflex;
  • obsługę trybu HDR;
  • poprawę jakości strumieniowanego obrazu;
  • obsługę dźwięku w konfiguracji 7.1.

Niedawno NVIDIA wprowadziła bardzo praktyczną funkcję, czyli przepustki jednodniowe. Teraz możemy bez problemu ulepszyć swój plan do wersji Priority lub Ultimate na 24 godziny, a następnie wrócić do dotychczasowego abonamentu — załatwimy to błyskawicznie z poziomu oficjalnej strony GFN.

Gdyby tego było mało, to szykuje nam się kolejny duży krok naprzód. Ulepszana przez 4 lata infrastruktura poprawiła stabilności działania usługi oraz zdecydowanie ograniczyła opóźnienia, ale następny skok wydajności poczujemy dzięki uruchomieniu serwera w Warszawie. Jego start zaplanowano jeszcze na ten rok, więc nie będziemy musieli już długo czekać.

Granie w najwyższej jakości na prawie dowolnym sprzęcie

Do prawidłowego działania swojej gamingowej chmury NVIDIA sugeruje sieć o przepustowości około 50 Mb/s, choć optymalnie warto zapewnić transfer na poziomie 75 Mb/s. Potem wystarczy podpiąć do sprzętu gamepada lub nieśmiertelne combo klawiatura + mysz (nie dotyczy telewizorów) i możemy zaczynać rozgrywkę.

Oczywiście nie omieszkałem sprawdzić, jak GeForce NOW działa na różnych urządzeniach. Muszę przyznać: doniesienia o najwyższej jakości gamingu na niemal dowolnym sprzęcie nie są w żadnym stopniu przesadzone.

Niezależnie od wybranej przeze mnie platformy mogłem liczyć na stabilne połączenie, nienaganny obraz oraz naprawdę przyjemny gameplay. Ba, gdy korzystałem ze sprzętu zgodnego z NVIDIA Reflex to szczerze mówiąc trudno byłoby mi wskazać różnice względem lokalnego grania.

Wielu graczy zastanawia się, czy GeForce NOW sprawdza się w sieciowych grach wieloosobowych. Temu zagadnieniu należy się osobny rozdział.

NVIDIA GeForce NOW i gry multiplayer — to działa!

Warzone
Płynna rozgrywka w Warzone przy maksymalnych detalach na niemal dowolnym sprzęcie jest w zasięgu ręki.

Spróbujmy sobie wyobrazić, co dzieje się, gdy odpalamy na GFN jakąś sieciową grę wieloosobową. Nasz komputer łączy się z serwerem NVIDIA i wymienia z nim na bieżąco informacjami, a ten z kolei musi połączyć się z systemem zarządzającym uruchomionym przez nas tytułem. Tyle straszenia — w rzeczywistości działa to naprawdę dobrze.

Jednym z powodów, dla których GeForce NOW tak dobrze radzi sobie z wieloosobowymi tytułami jest fakt, że największe serwery gier znajdują się w tych samych centrach danych co maszyny NVIDIA. Dzięki temu czas potrzebny na wymianę danych w układzie „nasz komputer – serwer GFN – serwer gry” jest niezauważalnie dłuższy (pojedyncze ms), niż gdybyśmy uruchamiali konkretną produkcję bezpośrednio na swoim sprzęcie.

Opóźnienie systemowe możemy zniwelować dzięki technice NVIDIA Reflex, która pracuje na poziomie serwera NVIDIA. Oznacza to, że w naszym komputerze nie musimy mieć nawet GPU „Zielonych”, a i tak będziemy czerpać korzyści z rozwiązania Amerykanów.

Kolejną opcją przygotowaną dla fanów sieciowej zabawy jest specjalne ustawienie jakości streamowania. Jeśli zdecydujemy się na wersję Wyczynową, serwer tak dostosuje całą konfigurację, by zmaksymalizować płynność animacji przy jednoczesnym ograniczaniu opóźnień.

Pograłem w kilka kompetytywnych produkcji online, by przekonać się, czy poczuję w trakcie zabawy jakiekolwiek zgrzyty na poziomie płynności rozgrywki.

Counter-Strike 2
W CS 2 możemy śmiało wyciągnąć ponad 200 klatek na sekundę przy pełnych detalach.

W trakcie „zabawy” w CS 2 i War Thunder ani razu nie padłem ofiarą spadku framerate’u czy pogorszenia jakości obrazu, a wszelkie ruchy myszką czy aktywacje klawiszy przekładały się na natychmiastową reakcję po stronie mojego dzielnego strzelca lub pojazdu opancerzonego. Dzięki NVIDIA Reflex ze wzmocnieniem w zasadzie nie czułem różnicy względem grania na lokalnej maszynie.

War Thunder
Jeśli mamy dostęp do serwerów GeForce NOW ze strumieniowaniem w 120 lub 240 klatkach na sekundę, to możemy w pełni skupić się na grze.

Nie omieszkałem także uruchomić gier w nieco bardziej fantastycznym klimacie. Zaliczyłem dość udaną rundę w Apex Legends, a rozgrywka w produkcji EA zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Zapomniałem, że to, co widzę na ekranie, jest strumieniowane z komputera daleko stąd.

Jeśli chodzi o gry, w których prowadzimy walki na krótkim dystansie, to również nie mogę powiedzieć złego słowa. Zabawa w Warframe czy Naraka: Bladepoint była świetna, a produkcje nic nie straciły ze swojej responsywności.

Po kilku sesjach z GFN nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na zabawę w multi na stosunkowo „mało wyczynowych” sprzętach. Jeżeli miałbym robić różne „fikołki” by zmusić kilkuletni biurowy laptop do uruchomienia którejkolwiek z powyższych gier, to po prostu bym odpuścił.

NVIDIA GeForce NOW po latach — podsumowanie

Fortnite
Strzelanki, wyścigi, gry akcji, przygodówki, hity dla małych i dużych — w szerokiej bibliotece GFN trudno mówić o nudzie.

Gamingowa usługa giganta z Santa Clara przeszła długą drogę od swojej premiery. Wprowadzone na przestrzeni ostatnich czterech lat zmiany sprawiły, że chmura „Zielonych” z ciekawostki stała się pełnoprawną alternatywą dla grania na ultrawydajnym, lokalnym komputerze.

Kłamstwem byłoby jednak stwierdzenie, że NVIDIA spoczęła na laurach. Oprócz tego, że do usługi systematycznie trafiają kolejne gry, to powracają do niej znaczący wydawcy, a wielkimi krokami zbliża się uruchomienie kluczowego z naszej perspektywy serwera w Warszawie. Dzięki temu zyskamy dostęp do jeszcze lepszej jakość połączeń.

NVIDIA GeForce NOW
W GeForce NOW już jest prawie 150 bezpłatnych pozycji.

Pochylmy się na chwilę nad ceną usługi. Abonament Priority kosztuje 54 zł miesięcznie, a Ultimate 109 zł oraz odpowiednio 269 zł i 539 zł za pół roku dostępu. Współczesny pecet z RTX-em 3060 na pokładzie rzadko kiedy kosztuje poniżej 5000 zł, co już stanowi równowartość ponad 9 lat planu Priority i ponad 4,5 roku w wersji Ultimate.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę sprzęty z układami GeForce RTX 4080, to swobodnie możemy szykować 10 000 zł i więcej. To ponad 9 lat subskrypcji Ultimate, która w założeniu ma w tym czasie przechodzić kolejne ewolucje i udostępniać coraz to lepszy sprzęt.

Lego Bricktales Demo
W usłudze znajdziemy też wersje demonstracyjne do szybkiego sprawdzenia danej produkcji.

Ostatni punkt to wprowadzone niedawno plany jednodniowe — te mogą być zbawienne w przypadku krótkich wyjazdów, awarii domowego sprzętu (bo i to się przecież zdarza) czy nalotu rodziny/znajomych, którzy zablokują naszą główną platformę do cyfrowej rozrywki. Wystarczy biurowy laptop, wcale nie najnowszy telefon, ba, nawet sam telewizor i już możemy wskakiwać w sam środek akcji.

Wszystko to sprawia, że GeForce NOW jest obecnie najlepszą wersją siebie. Niezależnie od tego, czy chcemy traktować tę usługę jako pełnoprawną alternatywę dla lokalnego grania, czy też poszerzenie naszych możliwości zabawy i ratunek w krytycznej sytuacji, to streaming giganta z Santa Clara nie zawodzi.

O autorze
Jakub Foss
Zastępca redaktora naczelnego

Od trzech dekad zapalony miłośnik gier komputerowych. Od przyjaźni z Commodore, przez konsolki i konsole miał przyjemność dotrzeć do ekosystemu Xboxa. Zobacz więcej...

Niektóre odnośniki w powyższej publikacji to linki afiliacyjne. Jeżeli klikniesz taki link i dokonasz zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, a Ty nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów. | Etyka redakcyjna

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Zgłaszanie błędu

Błędy zdarzają sie każdemu, nawet nam. Jeżeli uważasz, że w niniejszej publikacji coś się nie zgadza, to poinformuj nas o tym korzystając z formularza poniżej. Autor tekstu otrzyma Twoje zgłoszenie, dzięki czemu będzie mógł go poprawić, jeśli zajdzie taka potrzeba.