Szef PlayStation nie odpuszcza. Jim Ryan poczynił kolejny krok, aby Microsoft nie kupił Activision Blizzard

Jim Ryan PlayStation

W ciągu ostatnich kilku lat nie było głośniejszej sprawy w branży gamingowej niż chęć przejęcia Activision Blizzard przez Microsoft. Stety-niestety, nie wszyscy – z Sony na czele – chcą na to pozwolić. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Jim Ryan – szef PlayStation – poczynił kolejny krok ku temu, aby Microsoft nie sfinalizował wartej 69 miliardów dolarów transakcji.

Jim Ryan znów sprzeciwia się przejęciu Activision Blizzard przez Microsoft, spotykając się z ważną urzędniczką

Microsoft Activision Blizzard
Xbox + Activision Blizzard

Jak donosi Reuters, w środę szef PlayStation spotkał się w Brukseli z szefową unijnego urzędu antymonopolowego Margrethe Vestager, aby omówić potencjalne przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft. Szczegóły spotkania nie są znane, ale można się domyślić, że Jim Ryan z pewnością nie przybył do Belgii, aby zachęcić urzędników do zatwierdzenia umowy.

■■■■■ ■■■■■■■■■■■■■■■■■

Co ciekawe, zespół pod przewodnictwem Margrethe Vestager podobno przygotowuje się do wystosowania ostrzeżenia wobec Microsoftu, które ma oczywiście dotyczyć „potencjalnie antykonkurencyjnych skutków największego przejęcia w historii branży gier”.

Sprawa zakupu Activision Blizzard przez Amerykanów robi się coraz bardziej skomplikowana. Wczoraj Bloomberg donosił, że Federalna Komisja Handlu pozwała Microsoft, aby wyprzedzić działania swoich europejskich odpowiedników, natomiast jeszcze wcześniej Amerykanie starali się przekonać do siebie FTC wspólną reklamą firmy i związków zawodowych.

Przeczytaj też: PS5 czy Xbox Series X

Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na dalszy rozwój sytuacji. Nie zanosi się jednak na to, aby Sony z Jimem Ryanem na czele miało odpuścić i po prostu zaakceptować przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft.

O autorze
Kacper Kościański
Redaktor naczelny & CEO

Ojciec-założyciel XGP.pl. Zapalony gracz od najmłodszych lat, przygodę z dziennikarstwem growym zaczynał na własnych blogach, o których dzisiaj nikt już nie pamięta. Zobacz więcej...

Niektóre odnośniki w powyższej publikacji to linki afiliacyjne. Jeżeli klikniesz taki link i dokonasz zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, a Ty nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów. | Etyka redakcyjna

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Ładowanie kolejnych wpisów...
KLIKNIJ I SKORZYSTAJ Z OSTATNIEJ SZANSY NA ZAKUP XGPU DO 85% TANIEJ
Zgłaszanie błędu

Błędy zdarzają sie każdemu, nawet nam. Jeżeli uważasz, że w niniejszej publikacji coś się nie zgadza, to poinformuj nas o tym korzystając z formularza poniżej. Autor tekstu otrzyma Twoje zgłoszenie, dzięki czemu będzie mógł go poprawić, jeśli zajdzie taka potrzeba.