Microsoft wytyka Sony hipokryzję. Firma odpowiedziała na zarzuty dot. przejęcia Activision Blizzard

Xbox PlayStation Call of Duty

Na początku miesiąca informowaliśmy, że Sony stwierdziło, iż oferowanie gier w Xbox Game Pass na premierę jest „antykonkurencyjne”. Japończycy wyrazili swoje zdanie w kontekście przejęcia Activision Blizzard przez Microsoft, kiedy brazylijski organ nadzorczy poprosił konkurencję Amerykanów o opinię. Teraz firma postanowiła odpowiedzieć na publiczne oburzenie Sony, niszcząc ich argumenty.

Chcesz kupić subskrypcję Xbox Game Pass Ultimate nawet 82% taniej? Kliknij tutaj i zobacz jak!

Microsoft odpowiada na słowa Sony w sprawie przejęcia Activision Blizzard

Xbox przejmuje Activision Blizzard
Xbox + Activision Blizzard

W odpowiedzi dla brazylijskiego organu nadzorczego Sony stwierdziło, że „seria Call of Duty jest tak popularna, iż wpływa na decyzje konsumentów o zakupie konkretnej konsoli, a jej lojalna społeczność jest na tyle zakorzeniona, że nawet gdyby konkurent miał budżet na opracowanie podobnego produktu, to i tak nie mógłby z nią konkurować”.

Teraz Microsoft odniósł się do wszelkich zarzutów Sony (dzięki, VGC) i tu robi się naprawdę ciekawie. W obszernym dokumencie przygotowanym przez amerykańską firmę czytamy m.in.:

„Nic dziwnego, że Sony było jedyną stroną trzecią, która przekazała opinię publiczną znacznie różniącą się od MS/ABK i stron trzecich w zakresie analizy konkurencyjnej transakcji.”

„Sony nie chce widzieć gier z serii Call of Duty w Game Passie na premierę, ponieważ nadal będzie musiało konkurować z usługą Microsoftu”.

„Publiczne oburzenie Sony dotyczące gier w formie subskrypcji i reakcja firmy są jasne: Sony nie chce, aby atrakcyjne usługi abonamentowe zagrażały ich dominacji na rynku cyfrowej dystrybucji gier konsolowych.”

„Innymi słowy, Sony sprzeciwia się wprowadzaniu nowych modeli monetyzacji, które mogą zakwestionować ich model biznesowy.”

W odniesieniu do stwierdzenia Sony, że „Call of Duty jest kategorią gier samą w sobie” Microsoft odpowiedział, iż „fundamentem samego PlayStation jest społeczność oddana marce”. Dalej firma dodała: „to stwierdzenie nie prowadzi jednak do wniosku, że PlayStation – czy jakikolwiek markowy produkt z lojalnymi konsumentami – to odrębny rynek od wszystkich innych konsol.”

Aby zadać ostateczny cios, Microsoft przygotował 5 argumentów (jeden został zredagowany) przeciwko zdaniu Sony, że dodawanie gier Activision Blizzard do Game Passa dałoby Amerykanom ogromną przewagę na rynku usług subskrypcyjnych. Oto one:

  1. Strategią Microsoftu nie jest zabieranie treści graczom, a seria Call of Duty nadal będzie dostępna na PlayStation jako płatne tytuły.
  2. Dane pokazują, że gracze postrzegają usługi subskrypcyjne jedynie jako jedne z wielu możliwości płacenia za gry.
  3. Zarzuty Sony ignorują „dynamiczną naturę” usług subskrypcyjnych i fakt, że Sony również ma swój abonament (przyp. PS Plus Extra / Premium).
  4. Istnieje masa innych kanałów dystrybucji gier i usług subskrypcyjnych, z których wiele obejmuje treści niedostępne na konsolach Xbox.

Microsoft stwierdził też, że zawieranie umów na wyłączność było podstawą strategii Sony mającej na celu wzmocnienie ich pozycji w branży gier i że oprócz posiadania własnych exclusivów firma ma również umowy na wyłączność z zewnętrznymi studiami. Co więcej, Amerykanie przyznali, że zdają sobie sprawę z tego, że Sony płaci niektórym deweloperom w zamian za niedodawanie ich gier do biblioteki Game Passa.

Przeczytaj też: Dysk do Xbox Series X|S — najlepsze modele

Na sam koniec Microsoft otwarcie poinformował, że odebranie Call of Duty graczom PlayStation nie miałoby żadnego sensu z biznesowego punktu widzenia. Nie da się ukryć, że Amerykanie celnie wypunktowali Sony i nie szczędzili dość mocnych stwierdzeń. A Waszym zdaniem, która strona ma rację w tym przypadku? Dajcie znać w komentarzach poniżej!

Niektóre odnośniki w niniejszej publikacji to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz rozwój portalu.

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Okazja ograniczona czasowo!
Z