Sony stwierdziło, że oferowanie gier na premierę w Xbox Game Pass jest „antykonkurencyjne”

Xbox Game Pass i nowe PlayStation Plus

Największą przewagą Game Passa nad PS Plus Premium czy Extra jest fakt, że Microsoft wrzuca do swojej subskrypcji gry na premierę. Sony już dawno temu jednoznacznie dało do zrozumienia, że nie będzie podążać tą drogą, jednak teraz firma dodała coś jeszcze. Otóż według japońskiej korporacji oferowanie gier na premierę w usługach abonamentowych jest „antykonkurencyjne”.

Chcesz kupić subskrypcję Xbox Game Pass Ultimate nawet 85% taniej? Kliknij tutaj i zobacz jak!

Gry na premierę w subskrypcjach są antykonkurencyjne, a przynajmniej według Sony

Nowe PlayStation Plus i Xbox Game Pass
PlayStation Plus i Xbox Game Pass

Pisaliśmy dzisiaj, że ekskluzywność Call of Duty wbiłaby w Sony przysłowiową szpileczkę. Jak się okazuje, na temat związany z grami w usługach subskrypcyjnych — z niebezpośrednim, choć oczywistym nawiązaniem do Xbox Game Pass — wypowiedział się przedstawiciel japońskiej korporacji (dzięki, ResetEra). Hiroki Tatoki, dyrektor finansowy Sony, w odpowiedziach udzielonych brazylijskiemu organowi nadzorczemu przyznał, że zdaniem firmy oferowanie gier na premierę w usługach subskrypcyjnych o niskiej cenie jest „antykonkurencyjne” w stosunku do wydawców, którzy stawiają na klasyczny model sprzedaży.

Kontynuując swoją wypowiedz Tatoki dodał, że w ciągu ostatnich 5 lat Game Pass zdobył 60-70% globalnego udziału w rynku subskrypcji z grami (nawet 70-80% w Brazylii). Według przedstawiciela Sony stworzenie konkurencyjnej usługi dla tej od Microsoftu nawet przy „znaczących inwestycjach” pochłonęłoby kilka lat.

Już przy okazji premiery odświeżonego PS Plusa mężczyzna informował, że dodawanie gier AAA od Sony na premierę do subskrypcji mogłoby zmusić firmę do zmniejszenia inwestycji na ich produkcję, co z kolei mogłoby się negatywnie odbić na jakości wydawanych tytułów.

Przeczytaj też: Najlepsze dyski do Xbox Series X|S

Wygląda na to, że Sony swoją wypowiedzią próbuje zrobić wszystko, aby zablokować finalizację transakcji przejęcia Activision-Blizzard przez Microsoft. Na ten moment wydaje się to mało prawdopodobne, ale cóż — być może jakimś cudem japońska korporacja dopnie swego.

Niektóre odnośniki w niniejszej publikacji to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz rozwój portalu.

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Bierzcie, póki jeszcze są!
Z