Microsoft udaje, że… nie słyszał o Call of Duty. Komiczna odpowiedź firmy na zarzuty FTC

Call of Duty - Xbox logo

Microsoft nadal prowadzi spór z Federalną Komisją Handlu w sprawie przejęcia Activision Blizzard. Ostatni pozew komisji wniósł sporo argumentacji, która miałaby pomóc zablokować transakcję m.in. na podstawie popularności Call of Duty. Tymczasem gigant z Redmond w swojej odpowiedzi na zarzuty FTC stwierdził, że… nie słyszał zbyt wiele o tej jednej z najbardziej dochodowych serii strzelanek.

Microsoft nie wie, kiedy Call of Duty miało swoją premierę

The FTC claimed Call of Duty is a popular, profitable, and successful video game franchise. Microsoft's response is that it has no knowledge of Call of Duty revenues and demands all sourcing. Extremely nasty and petty. pic.twitter.com/ISZFv7bs9K

— Matt Stoller (@matthewstoller) December 23, 2022

The FTC claimed Call of Duty is a popular, profitable, and successful video game franchise. Microsoft's response is that it has no knowledge of Call of Duty revenues and demands all sourcing. Extremely nasty and petty. pic.twitter.com/ISZFv7bs9K

— Matt Stoller (@matthewstoller) December 23, 2022

W swoim sporze z Federalną Komisją Handlu Microsoft zdaje się wykorzystywać wszystkie luki prawne, które mogłyby mu pomóc. Wiemy o tym dzięki graczom, którzy dokładnie sprawdzają kolejne strony dokumentu odpowiadającego na zarzuty FTC. W ten sposób mogliśmy odkryć, że według „Zielonych” sam pozew jest niezgodny z amerykańską konstytucją.

Później zrobiło się jeszcze ciekawiej, bo zdaniem Sony oraz FTC przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft doprowadziłoby do monopolizacji na rynku gier. Microsoft odpowiedział także i na to, argumentując, że jego Xbox sprzedawał się najgorzej ze wszystkich najważniejszych konsol.

Teraz dzięki użytkownikowi Twittera znanemu jako Matt Stoller poznajemy kolejne elementy uzasadnienia zakupu Activision Blizzard przez Microsoft. Gigant z Redmont stwierdził, że zwyczajnie brakuje mu wiedzy lub informacji co do prawdziwego postrzegania Call of Duty przez branżę. Co więcej, firma ma nawet nie wiedzieć, kiedy odbyła się premiera oryginalnego Call of Duty. Poprosiła więc o przedstawienie stosownych źródeł.

Cała sprawa może wydawać się komiczna, ale stanowi raczej o umiejętnościach prawników Microsoftu. Wygląda na to, że FTC zwyczajnie nie poparło swoich zarzutów co do Call of Duty żadnymi przekonującymi danymi. Oficjalnie „Zieloni” nie mają oczywiście obowiązku wiedzieć, jak bardzo ta popularna seria oddziałuje na rynek.

Zobacz też: Gry przygodowe na PC i konsole

Pozostaje jeszcze kwestia, jak na to wszystko zareaguje sam sąd. Na razie jednak mało wskazuje, że spór między Microsoftem i FTC zakończy się w najbliższym czasie.

Niektóre odnośniki w niniejszej publikacji to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz rozwój portalu.

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Super okazja!