Sony szykuje się do inwestycji związanych z graniem w chmurze? Firma szuka ekspertów w tej dziedzinie

Sony PlayStation logo

Nie ulega większym wątpliwościom, że cloud gaming w ostatnich latach coraz mocniej zyskuje na znaczeniu, stając się regularnie coraz większym obszarem branży growej. Nawet głośne zamknięcie Google Stadia nie wpłynęło negatywnie na inne usługi takie jak Nvidia GeForce Now czy Xbox Cloud Gaming. Najnowsze doniesienia wskazują, że także Sony zamierza wkroczyć w ten rynek, a świadczą o tym najnowsze ogłoszenia o pracę…

Sony zamierza stworzyć własną technologię do cloud gamingu niezależną od Microsoft Azure

Sony
Siedziba Sony

Jak podaje serwis The Verge Sony obecnie poszukuje 22 osób na stanowiska związane bezpośrednio z opracowywaniem i tworzeniem technologi umożliwiających granie w chmurze. Jedna z tych osób będzie odpowiedzialna za „opracowanie i dostarczenie strategicznej wizji strumieniowania gier w chmurze na PlayStation”.

■■■■■ ■■■■■■■■■■■■■■■■■

Poza tym Japończycy planują zatrudnić szereg inżynierów oraz innych specjalistów, których zadaniem byłoby realizowanie założeń dostarczanych przez wspomnianego wyżej pracownika. W tym miejscu warto podkreślić, że wielu z nowozatrudnionych podlegaliby pod oddział Future Technology Group Sony, który zajmuje się badaniem i rozwijaniem technologi, które potem wdrażane są do rozwiązań komercyjnych związanych z grami.

Sony PlayStation 5
PlayStation 5

Szczególną uwagę należy zwrócić na fakt, iż owe ogłoszenia o pracę wspominają o stworzeniu nowych rozwiązań cloud gamingowych na podstawie technologii opracowanych przez firmę Kubernetes oraz Amazon AWS. Nie zaś w nich słowa o Microsoft Azure, które to — według komunikatów z 2019 roku — miało być pierwotnie wykorzystane przez Sony do „publicznego użytku”.

Jeszcze w 2021 roku dyrektor generalny PlayStation — Jim Ryan — podkreślał, że obie firmy „muszą przejść etap wymiany pomysłów”. Bardzo możliwe, że w sytuacji ciągle otwartego konfliktu spowodowanego przejęciem Activision Blizzard przez Microsoft dalsza współpraca między tymi korporacjami okazała się po prostu niemożliwa.

Nie do przeoczenia w tym kontekście są również oceny brytyjskiego organu CMA, który w swoich raportach podkreślał, że Xbox Cloud Gaming miał „od trzech do siedmiu razy większy udział” w rynku cloud gamingu niż Sony. Logicznym wdaje się więc, że gigant z Redmond niechętnie wspomagałby rozwój nowej usługi swojego największego konkurenta.

Przeczytaj też: Laptop do pracy — najlepsze modele

Wieści te, mimo że fascynujące, to raczej nie zwiastują, aby Sony w najbliższej przyszłości zamierzało zaprezentować autorskie rozwiązania dotyczące grania w chmurze. Technologie tego rodzaju potrzebują sporo czasu na rozwój i sporej ilości testów, które zapewnią odpowiednie działanie. Na ten moment producent PlayStation oferuje jedynie technologię Remote Play, która niebawem może zyskać na popularności, jeśli pogłoski dotyczące PlayStation Q Lite okażą się prawdziwe i korporacja oficjalnie wypuście takie urządzenia na globalny rynek.

O autorze
Przemysław Paterek
Redaktor działów Newsy & Promocje | Recenzent

Swoją przygodę z grami zaczynał od Mario Tennis na Gameboya Color. Wielki fan RPG-ów i strategii. Średnio co kilka miesięcy musi przejść od nowa Gothica. Zobacz więcej...

TAGI:

Niektóre odnośniki w powyższej publikacji to linki afiliacyjne. Jeżeli klikniesz taki link i dokonasz zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, a Ty nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów. | Etyka redakcyjna

Zastanawiasz się nad zakupem subskrypcji Xbox Game Pass Ultimate lub PS Plus? A może chcesz robić tańsze zakupy w PlayStation Store?

Dyskusja na temat wpisu

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Mimo że pozwalamy na komentowanie osobom bez konta na platformie Disqus, to i tak zalecamy jego założenie, bo wpisy gości często trafiają do spamu.

Ładowanie kolejnych wpisów...
Kupuj taniej w PS Store
Zgłaszanie błędu

Błędy zdarzają sie każdemu, nawet nam. Jeżeli uważasz, że w niniejszej publikacji coś się nie zgadza, to poinformuj nas o tym korzystając z formularza poniżej. Autor tekstu otrzyma Twoje zgłoszenie, dzięki czemu będzie mógł go poprawić, jeśli zajdzie taka potrzeba.